strona główna
aktualnościzgłoś miejsceharmonogram akcjimiejsca przyjazne maluchomo akcjimateriały videogaleriapress roomkontakt
strona główna
piątek, 30 października 2015 16:14

Zgłoszenia do akcji "Miejsce przyjazne maluchom" można wysyłać do 10 listopada! - Jako rodzice mamy dziś większą świadomość tego, jak ważne jest to, w jakie miejsca dzieci prowadzimy, co im pokazujemy - mówi Karina Grygierek, inicjatorka akcji.

 

Małgorzata Skowrońska: Dziesięć lat walki o to, żeby Kraków był przyjazny dzieciom. Udało się nam?


Karina Grygierek *: Oczywiście, że się udało, ale uczciwie musimy przyznać, że to nie tylko nasza zasługa. Wysoka świadomość rodziców, rozwój instytucji związanych z kulturą, a w tym dostrzeganie potrzeb rodzin - to wszystko wpłynęło na sukces akcji "Miejsce przyjazne maluchom". 10 lat temu dziecięcy fotelik do karmienia w restauracji był luksusem. Dzisiaj mamy bogatą ofertę edukacyjno-rozrywkową, zmieniającą się miejską architekturę i infrastrukturę.

Pamiętam, jakim szokiem była dla mnie pierwsza wizyta w sklepie Ikea. Tam przewijak był nie tylko w damskiej, ale też w męskiej toalecie. Szwedzki koncern jako pierwszy postawił też na pokój do zabaw dla dzieci, w którym maluchy można zostawić na czas zakupów. Zabawne i straszne było to, że niektórzy zaczęli wykorzystywać to darmowe przedszkole, a Ikea musiała ograniczyć czas korzystania z tego miejsca do dwóch godzin.

- Ikea wyznaczyła standardy, których w Polsce nie było. Dziś przewijaki są w większości restauracji, które chcą uchodzić za rodzinne, są w miejscach publicznych, muzeach. Sklepy wielkopowierzchniowe wręcz rywalizują ze sobą, który będzie miał bardziej funkcjonalny i designerski pokój dla rodziców z niemowlakami. Niedawno w Galerii Krakowskiej otwarto nowoczesny pokój dla matki z dzieckiem, wyposażony w unikatowy fotel włoskiego projektanta dla mam karmiących. 

Zmieniła się też estetyka miejsc, z których korzystają dzieci.

- Miejsca przyjazne rodzinie muszą spełniać podstawowe kryteria, jakimi są funkcjonalność i bezpieczeństwo. Aktualnie - co mnie bardzo cieszy - estetyka, design są równie ważne. Tradycyjny róż nie jest już dominującym kolorem w ofercie dziecięcej. Nowoczesny design i funkcjonalność są wyznacznikami dla wielu projektantów, architektów i wydawców. Ostatnio byliśmy z całą rodziną na Targach Książki. Spędziliśmy masę czasu przy stoiskach wydawnictw Zakamarki czy Dwie Siostry, zachwycając się nie tylko treścią, ale też oprawą graficzną. Niedawno odkryłam małą, ale jakże urokliwą księgarnię Książkoteka przy ul. Dolnych Młynów. Pani, która ją prowadzi, wie wszystko o książkach dla dzieci. Znajdzie coś dla wścibskiego malucha i zbuntowanego nastolatka. Takie miejsca to po prostu perełki krakowskie i warto je doceniać.

Nie było takiej edycji akcji "Miejsca przyjazne maluchom", w której nie zajmowałybyśmy się placami zabaw. Mam poczucie, że w różnych miejscach Krakowa powstały wreszcie place, których nie musimy się wstydzić, ale centrum to wciąż pustynia. A przecież Planty aż proszą o to, by powstało tam miejsce zabaw. Oczywiście z poszanowaniem tej zabytkowej tkanki, której nie można niszczyć.

- To rzeczywiście problem. Nie tylko Plant, ale też na przykład wałów wiślanych. W Paryżu przy brzegach Sekwany namalowane są labirynty, postaci zwierząt, gry w klasy. Nie rozumiem, czemu u nas nie można tak zrobić. Aż się prosi, by na Plantach powstały takie malunki, które w żaden sposób nie naruszają zabytkowej architektury. 

Miejsca, które dostawały certyfikat naszej akcji, oznaczone były specjalnymi nalepkami. Zdarzyło mi się usłyszeć, że tworzymy rodzicielskie getto...

- Przez 10 lat prowadzenia akcji zmieniłam podejście do funkcjonowania rodziny w przestrzeni miejskiej. Dzisiaj uważam, że miejsca z ofertą dla rodzin powinny być zasymilowane. Ciekawym przykładem jest Forum Przestrzenie, gdzie rodzinnie można spędzić czas. W Forum często organizowane są targi zabawek, warsztaty dla dzieci, co nie oznacza, że w tym samym czasie nie korzystają z tego miejsca osoby bez dzieci. Natomiast są w Krakowie miejsca stworzone specjalnie dla rodziców, na przykład Mamy Cafe przy Karmelickiej, LIKE!Konik, Famiga i wiele innych. I dobrze, bo rodzice, którzy są na macierzyńskim czy tacierzyńskim, potrzebują takiej oferty. Zresztą to jest nasz główny cel akcji: pokazać miejsca przygotowane na przyjęcie rodziny z dziećmi. 

Warsztaty to jest coś, co rozhulało się przez te dziesięć lat. Kiedy zaczynaliśmy, właściwie tylko domy kultury miały zajęcia dla dzieci. Dziś jest w czym wybierać. Od warsztatów w muzeach po zajęcia z gotowania dla dzieciaków.

- Krakowskie muzea mają ofertę dla dzieci, której pozazdrościć mogą nam inne miasta. Pamiętam, kiedyś Zofia Gołubiew, dyrektor Muzeum Narodowego, odbierając certyfikat miejsca przyjaznego, powiedziała, że przygotowując ofertę dla dzieci, wychowuje sobie przyszłych "klientów". Jako rodzice mamy dziś większą świadomość tego, jak ważne jest to, w jakie miejsca dzieci prowadzimy, co im pokazujemy. Jestem pod wrażeniem zajęć, jakie dzieciakom proponuje nowa Cricoteka. Pani w szkole dyktuje do zeszytu notkę biograficzną, kim był Kantor, i zazwyczaj na tym się kończy. A w Cricotece dzieci w różnym wieku, od przedszkolaków do nastolatków, biorą udział w warsztatach o fotografii, teatrze dostosowanych do wieku i możliwości percepcyjnych, a przy okazji dowiadują się, w jakim są miejscu i komu dedykowanym. Oni nie będą mieli w przyszłości problemów z odpowiedzią na pytanie, kim był Kantor. 

Przed nami dziesiąta edycja akcji.

- Jubileusz zobowiązuje. Nagrodzimy i wyróżnimy te miejsca, które przez lata pojawiały się na naszej liście przyjaznych. Jak zawsze podpowiemy też krakowskim rodzicom, gdzie warto wybrać się z dzieckiem, jakie nowe miejsca pojawiły się na mapie miasta. Zastanowimy się również, w jakim kierunku powinna ewoluować nasza akcja. 

*Karina Grygierek - szefowa PR Inspiration i inicjatorka akcji "Miejsca przyjazne maluchom", którą od 10 lat prowadzi wspólnie z "Wyborczą". Mama trójki dzieci Martyny (14 lat), Tymka (11 lat) i Jagody (4 lata). 


ZACZYNAMY AKCJĘ 

Rok temu przyznaliśmy 133 certyfikaty miejscom krakowskim i prawie 80 małopolskim (we współpracy z Wrotami Małopolski). Mapa miejsc otwartych na rodziny z dziećmi zmienia się co roku. Jedni kończą działalność, inni przeprowadzają się, kolejni dopiero ją zaczynają. Dlatego tak ważna jest coroczna weryfikacja. 

Ile takich miejsc nagrodzimy certyfikatami w tym roku? To się okaże.

Do 10 listopada zbieramy zgłoszenia. Mogą je przysyłać ci, którzy chcą wziąć udział w plebiscycie, ale także rodzice, którzy chcą wyróżnić i polecić miejsce, gdzie bywają z dziećmi. Może to być kawiarnia, restauracja, przychodnia, sklep, kino, muzeum, urząd. Ważne, by takie miejsce było przygotowane na rodziny i potrzeby dzieci. 

Zgłoszenia przysyłajcie na adres Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, Ĺźeby go zobaczyć.

Formularz - potrzebny, jeśli miejsce zgłasza jego gospodarz - znajduje się na stronie miejsceprzyjaznemaluchom.com.pl.

Warto zapamiętać!
* 26 listopada ukazuje się wraz z "Wyborczą" specjalny dodatek poświęcony akcji. Znajdą się w nim m.in. spis miejsc przyjaznych i otwartych. 
* 28 listopada wręczymy w Pauzie in Garden certyfikaty. 
* I najważniejsze, 6 grudnia zapraszamy na bezpłatne warsztaty i zabawy dla dzieci i rodziców. Szczegóły podamy w dodatku 26 listopada.
Akcję "Miejsce przyjazne maluchom" prowadzimy wspólnie z PR Inspiration i Wrotami Małopolski.

 

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

patroni organizatorzy
Patron Honorowy
Organizatorzy:
małopolskacracovia gazeta pr inspirationmałopolska
Copyright Š 2017 Miejsce Przyjazne Maluchom. Wszelkie prawa zastrzeşone.
Projekt graficzny: coloroff.pl. Opieka techniczna: E-LIME - pozycjonowanie stron www.